Człowiek - akceptacja / przynależność / miłość
Status - słowo to odnosi się do wartości i rangi danej osoby w oczach świata.
Status jest kluczem do dobra o niesłychanym znaczeniu: miłości bez której nie będziemy w stanie zaufać swojemu własnemu charakterowi ani przy nim wytrwać.
Zaczynając od naszych niemowlęcych przywiązań mamy potrzebę przynależności / miłości. Gdy ta potrzeba jest zaspokojona przez wspierające nas przyjaźnie lub małżeństwo cieszymy sie lepszą fizyczną i emocjonalną jakością życia.
"Jakiż bowiem cel przyświeca całej tej harówce i krzątaninie doczesnej? Jaki jest cel skąpstwa i ambicji, pogoni za bogactwami, władzą oraz zaborczości? (...) Jakie korzysci sugerujemy dzięki temu wielkiemu celowi ludzkiego życia, jaki nazywamy polepszeniem naszej sytuacji? Być zauważanym, obsługiwanym, spotkać się ze wspołoddźwiękiem uczuciowym, odczuwać zadowolenie i aprobatę, oto co sugerujemy jako pochodne tej korzysci".
Konsekwencje niskiego statusu mają nie tylko wymiar materialny. Kara nie polega, przynajmniej powyżej poziomu życiowego minimum, na zwykłym dyskomforcie fizycznym. Wyraża zgodę sie także, a nawet przede wszystkim, w wyzwaniu, jakie niski status stanowi dla naszego szacunku do własnej osoby.
Uwaga bliźnich ma dla nas tak wielkie znaczenie, przede wszystkim dlatego iż cierpimy na wrodzoną niepewność naszej własnej wartości w skutek czego to, co myślą o nas inni, ma decydujący wpływ na to jak sami siebie postrzegamy. Nasze poczucie tożsamości jest zakładnikiem opinii ludzi, wśród których żyjemy. Jeśli śmieszą ich nasze żarty, nabieramy przekonania ze potrafimy rozśmieszać. Jeżeli nas chwalą, czujemy się pełni cnot. A jeśli unikają naszego wzroku, kiedy wchodzimy, albo zaczynają niecierpliwić, gdy ujawniamy nasza profesje, dopada nas zwątpienie i poczucie bezwartowości.
W idealnym świecie bylibyśmy bardziej impregnowani. Nie poruszałoby nas okazywanie nam lekceważenia ani zainteresowania, pochwaly ani szyderstwa. Nie dawalibysmy sie uwieść fałszywym komplementom. Gdybyśmy dokonali uczciwej samooceny i określili naszą wartość nie raniły by nas cudze uwagi o naszej nieadekwatności. Wiedzielibyśmy, jak wiele jesteśmy warci. Zamiast tego zdajemy się na mnóstwo rozbieżnych przekonań na swoj temat. Dysponujemy zarówno dowodami własnej mądrości jak i głupoty, tego że jesteśmy zabawni i nudni, ważni i niepotrzebni. W tych chwiejnych warunkach decydującą rolę w rozstrzygnieciu kwestii naszego znaczenia odgrywa zwykle postawa otoczenia. Lekcewazenie ożywia utajone negatywne elementy samooceny, podczas gdy uśmiech lub komplement natychmiast wydobywają na światło dzienne elementy pozytywne. Wyglada na to, ze tylko dzięki uczuciom innych jesteśmy w stanie znieść samych siebie.
Źródło: Alain de Botton - Lęk o status